Bo tak ciezko opisac poczatek, ktory tak wlasciwie nim nie jest.
Moja Dwulatka przechodzi ciezkie chwile sama ze soba. Niektore z nich doprowadzaja mnie do lez...tych ze smiechu. Wezmy na przyklad wczorajsza akcje w samochodzie. Nagle wybuchnela krzykiem, a ja o malo co nas nie zabilam tak sie zestresowalam.
- Zuziu czemu tak krzyczysz?
Na to ona placzliwie:
- Nie wiem
Kurtyna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz